Wiadomości

Zakaz importu produktów z Ukrainy do czerwca to za mało? Związkowcy czekają na kolejny krok

Do końca czerwca będzie obowiązywał zakaz przywozu z Ukrainy produktów rolnych, m.in. zboża, cukru, czy jaj. W ten sposób PiS stara się ratować sytuację polskich rolników. W ostatnich dniach protestowali oni m.in. przeciwko importowi ukraińskiego zboża. — Decyzja jest dobra, choć spóźniona. Jest to też jednostronna blokada nałożona przez Polskę, a nie przez UE — mówi „Faktowi” Edward Kosmal, zastępca przewodniczącego związku NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność.

Zakaz importu produktów z Ukrainy do czerwca to za mało? Związkowcy czekają na kolejny krok

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił ważne decyzje dla rolników w sobotę 15 kwietnia na konwencji partii w miejscowości Łyse pod Ostrołęką. Przekazał informacje o zakazie wwozu do Polski produktów rolnych z Ukrainy. Lista obejmuje 20 pozycji m.in. zboże, cukier i mięso wieprzowe.

Edward Kosmal: decyzja jest dobra, choć spóźniona

– Musimy być zdecydowani, tu chodzi o rzeczy fundamentalne. Chcemy być prawdziwymi przyjaciółmi Ukrainy, ale to polskiego rolnictwa musimy bronić – mówił Kaczyński.

Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda podpisał rozporządzenie ws. zakazu przywozu z Ukrainy produktów rolnych. Ma obowiązywać do 30 czerwca i dotyczyć m.in. zboża, cukru, jaj.

— Lista jest pełna, dotyczy wszystkich artykułów, na które zwracano uwagę. Decyzja jest dobra, choć spóźniona. Jest to też jednostronna blokada nałożona przez Polskę, a nie przez UE. Na pewno tu będą jakieś zgrzyty, ale pytamy co dalej, bo ta blokada ma obowiązywać tylko do końca czerwca, a uważamy, że to powinno trwać dłużej. Musimy siąść do stołu i zastanowić się, co będzie się działo po żniwach, bo tu będzie dalszy ciąg i sytuacja się powtórzy. Tu powinna być debata na forum Unii Europejskiej, w której powinni zabrać głos nie tylko Polacy, ale pięć krajów UE, których dotyczy ten problem wspólnie porozmawiać — komentuje dla „Faktu” Edward Kosmal, zastępca przewodniczącego związku NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność.

Jak dodaje nasz rozmówca, w Polsce trzeba usiąść do stołu z komisarzem UE ds. rolnictwa Januszem Wojciechowskim z PiS, z prezesem Kaczyńskim, stroną związkową i uzgodnić działania. — Jeżeli nie będzie nacisku na Komisję Europejską, to sytuacja nie zapowiada się dobrze. Całe branże popadną w ruiny. To, co rząd proponuje rolnikom, tylko częściowo pokryje straty, a każde gospodarstwo poniosło straty i tę rekompensatę powinno dostać — dodaje Kosmal.

Pytamy więc naszego rozmówcę, jak to rozporządzenie wpłynie na sytuację zwykłego rolnika, któremu nie udało się sprzedać zboża.

— Diabeł tkwi w szczegółach, ale wydaje mi się, że można to rozwiązać na różny sposób. Jeżeli rząd nie da rady tego wywieźć, czy skupić, to można zrobić tzw. kwity składowe na oświadczeniu rolnika (czyli potwierdzenie przyjęcia towaru do magazynu) i rolnik dostanie pieniądze. Trzeba działać tak, żeby utrzymać ciągły system eksportu zboża, bo rolnikom są potrzebne pieniądze i powierzchnie magazynowe. Dlatego nie chodzi o to, żeby teraz gasić pożar, tylko żeby odpowiedzieć rolnikom na pytania, co będzie za rok, za dwa — mówi Edward Kosmal.

Rolnicy niepokoją się o tegoroczne żniwa, czy do tego czasu miejsce w magazynach zboża się zwolni? — Możliwość wywozu jest, jeżeli mówi się, że w ciągu czterech miesięcy można wyeksportować nawet kilka milionów ton zboża. A jeśli chodzi o część magazynową, to rząd będzie prowadził skup interwencyjny i chociaż to zboże będzie w magazynach, to nie będzie go na rynku — zauważa nasz rozmówca.

Na decyzję Polski zareagowała już Komisja Europejska. — Znane są nam wypowiedzi Polski i Węgier dotyczące zakazu importu zboża i innych produktów rolnych z Ukrainy. Zwracamy się do odpowiednich władz o dalsze informacje, które umożliwią nam ocenę tych działań. W tym kontekście należy podkreślić, że polityka handlowa należy do wyłącznych kompetencji UE, a zatem działania jednostronne są niedopuszczalne. W tych trudnych czasach kluczowe znaczenie ma koordynacja i uzgadnianie wszystkich decyzji w ramach UE — przekazała Miriam Garcia Ferrer, rzeczniczka KE.

Źródło: fakt.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close