Wiadomości

Wybory 2020. Krzysztof Bosak komentuje rady Tuska

To kontynuacja wzajemnego straszenia PiS-em przez Platformę i Platformą przez PiS. Tego typu podejście odrzucamy w polityce – podkreślił poseł Konfederacji Krzysztof Bosak komentując rady szefa EPL, b. premiera Donalda Tuska dla wyborców Konfederacji przed II turą wyborów prezydenckich.

Wybory 2020. Krzysztof Bosak komentuje rady Tuska

Krzysztof Bosak /Artur Szczepanski/REPORTER /Reporter

„Do wyborców Konfederacji. Różni nas prawie wszystko, dlatego będziemy chcieli z wami wygrać. Z PiS-em wiele was łączy, dlatego będą chcieli was zniszczyć. Są w tym naprawdę nieźli” – napisał Tusk w środę na Twitterze.

„Nasi wyborcy doskonale radzą sobie z interpretacją sytuacji politycznej bez rad Tuska” – zapewnił Bosak. Według niego wpis Tuska „to kontynuacja wzajemnego straszenia PiS-em przez Platformę i Platformą przez PiS”. „Tego typu podejście jest dokładnie tym, co odrzucamy w polityce” – podkreślił Bosak w komentarzu dla PAP.

„To bardzo nietypowy wpis Donalda Tuska (…) wyjątkowo nie skłamał” – stwierdził szef koła Konfederacji Jakub Kulesza, który w poparł swoją ocenę „strategię polityczną” Zjednoczonej Prawicy. „Znając strategię prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – ‚na prawo od nas tylko ściana’, Kaczyński na pewno na miejscu Konfederacji zagłosowałby na Rafała Trzaskowskiego. Pół roku temu wiceprezes PiS Adam Lipiński przyznał: ‚Nasz zamysł, który powstał przy tworzeniu Zjednoczonej Prawicy, żeby po prawej stronie nie powstał żaden podmiot, nie udał się, bo powstała Konfederacja’ ” – argumentował Kulesza.

Jacek Sasin: Najkrótszy i najgłupszy list do wyborców Konfederacji

Kulesza przytoczył fragment rozmowy z Lipińskim, przeprowadzonej w Polsat News po jesiennych wyborach parlamentarnych, w której ujawnił: „Myśmy przyjęli takie założenie, że dla dobra Polski jest (ważne – PAP), żeby nie powstała narodowa, nacjonalistyczna prawica w Polsce”.

„Napisał Pan najkrótszy i jednocześnie najgłupszy list do wyborców Konfederacji. Czy Pan ma ich za głupców?” – pytał Tuska wicepremier i szef MAP Jacek Sasin w reakcji na jego wpis. Sasin dodał, że „zapomniał wół, jak cielęciem był” i przypomniał, że „Donald Tusk rękoma swoich ministrów NISZCZYŁ inicjatywy narodowców takie jak Marsz Niepodległości. Próbował WYGRAĆ z patriotyzmem kibiców”.

O stosunku PO do Marszu Niepodległości przypomniał też wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz, były prezes Młodzieży Wszechpolskiej. „Pod rządami PO, organizatorzy Marszu Niepodległości byli nękani przez służby, a uczestnicy bici przez policję oraz wyzywani od ‚ faszystów’. Pod rządami PiS, to wszystko natychmiast ustało. To tyle w temacie!” – napisał Andruszkiewicz na Twitterze.

Z kolei szef Straży Marszu Niepodległości Mateusz Marzoch przypomniał Andruszkiewiczowi jego wpis, w którym zaliczał Bosaka do „obcych sił”. „W wojnie o silną, suwerenną i bezpieczną Polskę wygraliśmy ważną bitwę, ale ta decydująca, wyborcza, dopiero przed nami. Nasze zjednoczenie musi być na najwyższym poziomie. TVN, Tusk, Bosak, różne obce siły – będą atakować wściekle każdego dnia. Ale i tak WYGRAMY!” – przekonywał Andruszkiewicz 7 maja.

„Polskość to nienormalność”

Marzoch podsumował, że „kolejka wazeliniarzy przymilających się do Konfederacji i Krzysztofa Bosaka powiększyła się o gościa, który zostawił to środowisko dla stołka w ministerstwie, następnie regularnie to środowisko obrażał, a teraz robi to, co umie najlepiej – podlizuje się”.

Wpis Tuska skomentował też na Twitterze b. poseł Marek Jakubiak: „Cytat ‚różni nas prawie wszystko’ szczery do bólu. Pewnie dlatego strzelaliście do Polaków na marszach?”. Jakubiak przypomniał także fragment eseju Tuska sprzed ponad 30 lat, w którym najdłużej urzędujący w III RP premier ocenił, że „Polskość to nienormalność”.

„Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę; Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi” – napisał Tusk w eseju zamieszczonym w miesięczniku „Znak” w 1987 r.

Źródło: interia.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close