Wiadomości

„Uważają was za pożytecznych idiotów”, „skamlecie”. Opozycja wychodzi z sali plenarnej

Podczas gorącej debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry salę plenarną Sejmu opuścili posłowie Koalicji Obywatelskiej. — Od kilku lat jeździcie do Brukseli, wystajecie na wycieraczkach, skamlecie. Ci z Zachodu was poklepują po ramieniu i uważają was za pożytecznych idiotów — mówił wcześniej Michał Wójcik.

"Uważają was za pożytecznych idiotów", "skamlecie". Opozycja wychodzi z sali plenarnej

  • Duże emocje na sali plenarnej wywołało wystąpienie Michała Wójcika z Solidarnej Polski, ministra w rządzie Mateusza Morawieckiego, który w niewybrednych słowach krytykował opozycję
  • Po jego wystąpieniu posłowie opozycji zaczęli ponownie zapełniać salę plenarną. — Prawdę mówiąc, szkoda, że państwo wracacie — powiedział wicemarszałek Terlecki
  • Wniosek o odwołanie Zbigniewa Ziobry złożyli 11 maja posłowie: KO, Lewicy, KP-PSL oraz Polski 2050
  • Wójcik to były wiceminister sprawiedliwości i bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry. Obecnie jest przedstawicielem Solidarnej Polski w kierownictwie Kancelarii Premiera

Wystąpienie wiceprezesa Solidarnej Polski i ministra w KPRM Michała Wójcika było kilkukrotnie przerywane okrzykami z sali. — To co, idziemy na kolejną karę? Mogę pana nawet wykluczyć — mówił wicemarszałek Ryszard Terlecki w kierunku posła Sławomira Nitrasa.

— Borys (Budka — red.), ty najwięcej masz do powiedzenia, jako ten człowiek z opozycji, który zabiera głos na temat wymiaru sprawiedliwości. Ale ja sobie przejrzałem kilka twoich miesięcy, kiedy byłeś ministrem sprawiedliwości (w 2015 r. — red.). Największy sukces: więźniowie ci uciekli z Grudziądza, kiedy ty spokojnie spałeś, przepiłowali kraty i uciekli. Drugi sukces, twoja przełożona nauczyła się, jak masz na imię. I to po kilku miesiącach. Taka jest prawda — mówił Wójcik.

Następna część wypowiedzi Michał Wójcik słowa swe skierował do opozycji. — Od kilku lat jeździcie do Brukseli, wystajecie na wycieraczkach, skamlecie. Ci z Zachodu was poklepują po ramieniu i uważają was za pożytecznych idiotów. Nawet nie wiecie, co wyprawiacie — mówił.

W tym momencie część posłów opozycji zaczęło opuszczać swoje miejsca. — Bardzo dobrze. Wychodźcie — skomentował polityk Solidarnej Polski.

Gdy po wystąpieniu Wójcika, posłowie opozycji zaczęli wracać na salę plenarną, głos zabrał wicemarszałek Terlecki. — Prawdę mówiąc, szkoda, że państwo wracacie — skonkludował.

Wniosek o odwołanie Ziobry

Sejm rozpoczął po godz. 17 debatę nad wnioskiem złożonym 11 maja przez posłów: KO, Lewicy, KP-PSL oraz Polski 2050. Sejmowa komisja sprawiedliwości rekomenduje odrzucenie wniosku.

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO) mówiła, że od 2015 r. Ziobro „robi wszystko, żeby zdewastować praworządność w Polsce, podeptać konstytucję i unijne traktaty”.

— Tak naprawdę Ziobro już dokonał prawnego Polexitu, polski wymiar sprawiedliwości, prokuratura, trybunały są faktycznie poza standardami UE i to dlatego już rok trwają negocjacje ws. przyjęcia Krajowego Planu Odbudowy. Lider partyjki o poparciu 0,5 proc. likwiduje praworządność, blokuje miliardy z KPO, niszczy relacje z UE — powiedział posłanka KO.

Stwierdziła, że przez działania Ziobry polskie PKB jest niższe o 21 mld zł. — Podsumowując, straty finansowe mówimy już nie o kwotach z sześcioma zerami, ale z dziewięcioma zerami i to się wymyka matematycznym regułom, że zero może tyle kosztować — powiedziała Gasiuk-Pihowicz.

Nawiązała tu do sytuacji z kwietnia 2003 r. gdy Leszek Miller, wówczas premier, podczas przesłuchania przez sejmową komisję śledczą ds. afery Rywina, pytany przez Ziobrę, wówczas posła PiS, o sprawę zabójstwa szefa policji gen. Marka Papały powiedział m.in.: „Pan jest zerem, panie pośle, panie Ziobro”.

Poseł Krzysztof Śmiszek (Lewica) stwierdził, że Ziobro to najgorszy minister sprawiedliwości w ostatnich 30 latach. — To największy szkodnik sądownictwa ostatnich dekad, chciał być szeryfem, a stał się największym szkodnikiem sądownictwa, chciał prężyć muskuły, a dziś zgina kark przed swoim szefem, wczoraj zgrywał twardziela, a dziś jest miękiszonem — mówił Śmiszek.

Oskarżał Ziobrę o „sprywatyzowanie” prokuratury i uczynienie z niej „zbrojnego ramienia swojej partyjki”. Śmiszek stwierdził też, że Ziobro to najdroższy minister w historii Polski. — To Ziobro ukradł pieniądze Polakom, za ten fakt powinien pan odpowiedzieć, miejsce pana, panie Ziobro, jest nie w rządzie, ale w więzieniu. Jego miejsce jest także przed Trybunałem Stanu i obiecuję wszystkim Polakom z tego miejsca, że przygotuję i złożę wniosek o pociągniecie go do odpowiedzialności — powiedział Śmiszek. Dodał, że Ziobro powinien zniknąć z życia publicznego.

Poseł Krzysztof Paszyk (PSL) mówił, że jego ugrupowanie złożyło podpisy pod wnioskiem o odwołanie Ziobry w imieniu setek stowarzyszeń osób pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości, w imieniu polskich przedsiębiorców pokrzywdzonych przez bałagan w przepisach, a także w imieniu każdej Polki i Polaka, którzy boją się przekroczyć próg sądu i prokuratury.

Hanna Gill-Piątek (Polska 2050) stwierdziła, że były premier Leszek Miller „przeliczył się, szacując wartość rynkową ministra Ziobry”. — Po obecnym kursie euro jest to jednak najdroższy minister Zjednoczonej Prawicy (…). Wartość ujemna ministra Ziobry dla budżetu Polski ma wiele składowych, ten miliard zł kar za Izbę Dyscyplinarną i 300 mln zł za Fundusz Sprawiedliwości to są drobne przy stratach dla polskiej gospodarki, jakie wywołał jeden człowiek i jego chore ambicje — powiedziała posłanka Polski 2050.

Mówiła, że z samej zaliczki na KPO Polskę ominęło nas 4,6 mld euro.

Źródło: onet.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close