Wiadomości

Magdalena Środa o zamknięciu nieba nad Ukrainą: Mając do wyboru wojnę na Ukrainie a wojnę światową, wybieram wojnę ograniczoną

Wojna w Ukrainie wciąż trwa. Prezydent Wołodymyr Zełenski, a w ślad za nim tysiące osób, nawołuje do tego, by NATO zamknęło przestrzeń powietrzną nad Ukrainą. Miałoby to przechylić szalę zwycięstwa na stronę obrońców. Prof. Magdalena Środa twierdzi, że to namawianie do rozpoczęcia III wojny światowej.

Magdalena Środa o zamknięciu nieba nad Ukrainą: Mając do wyboru wojnę na Ukrainie a wojnę światową, wybieram wojnę ograniczoną

Wezwania do zamknięcia nieba nad Ukrainą nieprzerwanie płyną z Kijowa. Prezydent Wołodymyr Zełenski, który mimo niezwykle trudnej sytuacji nie opuścił miasta, w swoich wystąpieniach do zagranicznych polityków wciąż wzywa do tego, by państwa zachodnie uniemożliwiły Rosji wykonywanie lotów nad Ukrainą. To miałoby pomóc w tym, by odmienić osy wojny. Gdyby loty zostały wstrzymane, Rosja nie mogła by między innymi prowadzić nalotów na pozycje ukraińskie.

Wojna w Ukrainie. Zamknięcie nieba jest możliwe?

Aby doszło do zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Ukrainą, nie wystarczą same deklaracje i pobożne życzenia. Gdyby NATO podjęło taką decyzję, siły sojuszu musiałyby wziąć udział w wymuszaniu przestrzegania zakazu lotów. Prof. Magdalena Środa zwraca uwagę na to, że mogłoby to mieć niebezpieczne konsekwencje.

„To będzie niepopularne co napiszę, ale domaganie się by NATO zamknęło niebo nad Ukrainą, jest namawianiem do III wojny światowej. A te apele pojawiają się dziś ze zwielokrotnioną siłą. Rozumiem motywy, ale nie rozumiem dlaczego Zełenski nie bierze pod uwagę konsekwencji?” – pyta naukowczyni na Facebooku.

„Mając do wyboru wojnę na Ukrainie a wojnę światową, wybieram wojnę ograniczoną (jakkolwiek cynicznie by to brzmiało). Moja opinia nie uległa by zmianie gdyby chodziło o wojnę w Polsce a wojnę światową. Nie podoba mi się to, że prezydent Ukrainy zajął postawę ‚po nas choćby potop'” – dodaje Środa.

Wojna w Ukrainie. Aleksander Kwaśniewski dla Faktu: Sytuacje się zmieniają

Nieco inne stanowisko w tej sprawie przedstawia były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Na pytanie Faktu o kwestię zamknięcia przestrzeni powietrznej przyznał, że pierwsza odpowiedź NATO była przecząca, a członkowie sojuszu uzasadniali to tym, że nie chcą prowokować Putina do wojny z NATO.

– To byłaby już wojną o wymiarze światowym, dlatego należy zrozumieć taką ostrożność. Natomiast wojna ma to do siebie, że jest dynamiczna, że sytuacje się zmieniają: to co było jeszcze tydzień temu niemożliwe, za dwa, trzy dni może okazać się realne. Zatem kwestii ewentualnego dostarczenia Ukrainie samolotów czy zamknięcia przestrzeni powietrznej nie traktowałbym wcale jako zamkniętych. Wydaje się, że na tym etapie, najdalej jesteśmy od tego (i słusznie), aby wojska NATO weszły na Ukrainę i rozpoczęły walki na terenie Ukrainy. Byłoby to, i to na życzenie NATO, rozpoczęcie konfrontacji pomiędzy Rosją a NATO. To byłoby śmiertelnym zagrożeniem dla wszystkich – podkreślał Kwaśniewski w rozmowie z Faktem.

Źródło: fakt.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close