Skandal! Mściwi sędziowie dobrej zmiany – Łukasz Piebiak (43 l.), Arkadiusz Cichocki (42 l.) i Tomasz Szmydt (49 l.) – kpili z Polaków, organizując akcję szczucia swoich przeciwników, gdy wszyscy liczyli, że uczciwie wykonują swoje zadania. Ale to jeszcze mało. W tym czasie całkowicie bezwstydnie korzystali z przynależnych klasie sędziowskiej przywilejów! Brali taniutkie jak barszcz kredyty na koszt podatnika!
Sędzia Tomasz Szmydt, mąż hejterki Emilii S., delegowany do prestiżowej Krajowej Rady Sądownictwa, pożyczył w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym 450 tys. zł.
Sędzia Arkadiusz Cichocki, który zasłynął z tego, że wysyłał do szantażystki swoje rozbierane zdjęcia, wziął 200 tys. zł z Sądu Apelacyjnego w Katowicach.
Sędzia Łukasz Piebiak, były wiceminister, który w wyniku afery hejterskiej stracił stanowisko, skwapliwie skorzystał z pożyczki w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Ma jeszcze do spłacenia 81 tys. zł pożyczki mieszkaniowej (w oświadczeniu majątkowym nie podaje, na jaka sumę się zadłużył).
Podczas, gdy polskie rodziny zapożyczają się w bankach i muszą ponosić koszty marży, ubezpieczeń, różnego rodzaju opłat oraz wysokiego oprocentowania, sędziowie kredyty dostają z naszych podatków i praktycznie całkowicie zwolnieni są z opłat. Pożyczki dla nich oprocentowane są praktycznie tylko o stopę inflacji, która w ubiegłym roku wyniosła 1,6 proc.
Takie przywileje nie są dostępne przeciętnemu Polakowi.
Dlaczego społeczeństwo specjalnie traktuje sędziów? Bo na ich barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność – decydują o ludzkich losach, rozstrzygając spory. Odwołują się w tym do swojej wiedzy i do swojego sumienia. Ale czy warto nagradzać ich przywilejami, gdy zamiast świecić przykładem, zajmują się chuligaństwem?
Pan Paweł (45 lat) z Wrocławia
To granda! Różne grupy zawodowe mają swoje przywileje, ale to już przesada. W moim domowym budżecie rata kredytu to obciążenie. Gdybym miał tańszy kredyt, jak sędzia miałbym kilkaset złotych więcej dla mojej rodziny.
1
2
Członek „Kasty” – grupy oczerniającej sędziów nieprzychylnych PiS. Pracował w prestiżowym Sądzie Apelacyjnym w Katowicach. Został odwołany do mniejszego sądu
3
Członek „Kasty” – grupy oczerniającej sędziów nieprzychylnych PiS. Pracował w prestiżowym Sądzie Apelacyjnym w Katowicach. Został odwołany do mniejszego sądu
4
Były wiceminister sprawiedliwości. Emilia S. ujawniła, że współpracował z nią przy szkalowaniu prawników. Podał się do dymisji. Ma znów orzekać
Źródło: fakt.pl