Polska

20-letnia Milena jest w śpiączce. Pomóżmy jej wrócić do zdrowia

Milena ma 20 lat, jest najmłodsza spośród rodzeństwa. Ma mnóstwo planów na życie oraz wiele energii, by je wcielać w czyny. Niestety, kilka tygodni temu uległa wypadkowi samochodowemu, w wyniku którego doznała poważnego urazu mózgu. Na wybudzenie młodej kobiety ze stanu śpiączki mózgowej potrzebne jest prawie 90 tys. złotych.

20-letnia Milena jest w śpiączce. Pomóżmy jej wrócić do zdrowia

Rodzina Mileny zbiera fundusze na pokrycie czteromiesięcznej terapii /zrzutka.pl /archiwum prywatne

Podczas sierpniowej nocy na trasie Piekiełko-Tymbark doszło do wypadku. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał ze swojego pasa po czym dachował. Dwudziestotrzylatek był pod wpływem alkoholu, podczas zdarzenia nie odniósł poważnych obrażeń. Oprócz niego w samochodzie były dwie pasażerki: szesnasto- i dwudziestolatka. Młodszą przewieziono do szpitala w Limanowej, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jednak druga z pasażerek była w dużo gorszym stanie. Wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który odtransportował ją do szpitala w Tarnowie. Tą drugą pasażerką była Milena Michalik.

– Milena doznała poważnego urazu mózgu i rozpoczęła samotną walkę o życie na OIT- opowiada rodzeństwo dziewczyny. – Przez 3 tygodnie rodzina w bezsilności i strachu czekała na kolejne wiadomości. Gdy już nadchodziły, nie dawały nadziei, jak np. następujące po sobie w przeciągu kilku dni informacje – że przestała samodzielnie oddychać, że kolejny tomograf nie wykazał poprawy, że tak naprawdę pozostaje nam tylko czekać i liczyć się z każdym możliwym scenariuszem. W efekcie, każde nadchodzące połączenie i dźwięk telefonu powodowały lęk przed najgorszą z możliwych informacji – że usłyszymy, że Milena nie wygrała tej pierwszej i najważniejszej bitwy – mówią.

Po tak długim czasie rodzina doczekała się dobrych informacji. Milena stała się wydolna oddechowo, jednak ceną była śpiączka mózgowa. Aby mieć szansę na poprawę stanu zdrowia i wybudzenie, potrzebna jest intensywna i wzmożona rehabilitacja. Kluczowe jest jej wdrożenie jak najszybciej po urazie.

20-letnia Milena jest w śpiączce. Pomóżmy jej wrócić do zdrowia

Stan młodej kobiety był tak poważny, że do szpitala musiała zostać przetransportowana śmigłowcem LPR /limanowa.in /archiwum prywatne

Kosztowne leczenie

Jednak terapia i rehabilitacją są bardzo kosztowne. Koszt miesięcznego pobytu w ośrodku specjalizującym się w wybudzaniu waha się od 20 do 25 tysięcy złotych. Ostateczna kwota zależy od stanu pacjenta. Korzystanie z ośrodka w ramach NFZ jest niestety ograniczone – pacjent musi otrzymać wysoką ocenę w skali Glasgow (skala pozwalająca określić poziom przytomności pacjenta). Niestety Milena nie spełnia wymogów. Sytuacja jest dramatyczna – w ciągu kilku dni szpital ma prawo podjąć decyzję o wypisie, pozostawiając rodzinę samą sobie. Należy także pamiętać o długich listach oczekujących, na których znajduje się po kilkaset osób.

– Walczymy nie o to, by Milena pozostała z nami w stanie wegetatywnym, ale o to by wróciła do nas jako świadoma osoba. O to, by mogła dalej marzyć i mieć plany, by nasze dzieci znowu mogły radośnie podskakiwać na wieść, że przyjeżdża ciocia. Walczymy o to, by nasi rodzice, dla których jest to szczególnie ciężki czas, mogli wieczorem położyć się spać wiedząc, że Milena jest pod odpowiednią, dającą nadzieję opieką – tłumaczy rodzeństwo dziewczyny. Niestety rodzina nie posiada zasobów finansowych, pozwalających zapewnić Milenie odpowiednią rehabilitację.

Zbiórka dla Mileny

Najbliżsi młodej kobiety zdecydowali się zorganizować zbiórkę pieniędzy na jej leczenie. Zakładana kwota 88 tys. złotych odpowiada kosztom czteromiesięcznej terapii w prywatnym ośrodku. Jeżeli uda się zakwalifikować do programu NFZ, uzbierana suma pozwoli opłacić pobyt. Ten bowiem nie jest bezpłatny, choć kilkukrotnie niższy. Pieniądze pozwolą także zapewnić odpowiedni sprzęt oraz rehabilitację stosowna do jej potrzeb już po wyjściu z ośrodka. To właśnie wtedy rozpocznie się żmudna, prawdopodobnie wieloletnia walka o powrót do sprawności. – Nasze dzieci uwielbiają ciocię Milenę, bo zawsze ma dla nich dużo serca i cierpliwości, poświęca całą swoją uwagę. Od kilku tygodni nie wiemy co im mówić – wyjaśnia rodzina. – Jesteście naszą jedyną nadzieją. Bez Was nasza siostra na zawsze pozostanie uwięziona w swoim ciele i w swojej głowie. Prosimy o każdą pomoc – zarówno finansową, jak również pod postacią udostępnienia zrzutki. Liczy się dosłownie każda złotówka i każda forma pomocy.

Pomóc możesz TUTAJ.

Źródło: interia.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close