Świat

Zamówiła seksowny strój Mikołajki. Gdy otworzyła paczkę, bardzo się rozczarowała

Znasz to uczucie, gdy kupujesz coś online i głęboko wierzysz, że oczekiwania będą takie same jak rzeczywistość? Przychodzi kurier, otwierasz paczkę, a tam niestety rozczarowanie. Sukienka miała być zielona, a przyszła niebieska, a do tego w rozmiarze na Twoją córkę. Pocieszające jest to, że nie jesteś jedyna i takie rzeczy regularnie mają miejsce.

W związku z tym, że mamy gorący okres przedświąteczny, ta historia będzie dotykać w pewien sposób takiej stylistyki

Lisa Williamson szukała seksownego świątecznego stroju, który mogłaby założyć w czasie zajęć pole dance. Kiedy zauważyła w sieci czerwony kombinezon ze sztucznym futerkiem i kapturkiem, od razu wiedziała, że musi go mieć – tym bardziej, że kosztował tyle, co paczka papierosów!

Zamówiła seksowny strój Mikołajki. Gdy otworzyła paczkę, bardzo się rozczarowała

W końcu przyszedł upragniony dzień dostawy. Zadowolona Lisa wyciągnęła strój i zaniemówiła. Pomimo tego, że producent zapewniał o tym, że jakoś produktu jest na najwyższym poziomie – zostawiała sporo do życzenia

To, co przyszło, było po prostu badziewne i nie boję się tego mówić

Wystąpił również problem z wielkością, a opis „jeden rozmiar dla wszystkich” nie był całkiem odpowiedni. Mając nadzieję, że może na ciele to wdzianko wygląda lepiej, ubrała je. Niestety wyglądało jeszcze gorzej!

Zamówiła seksowny strój Mikołajki. Gdy otworzyła paczkę, bardzo się rozczarowała

Lisa jednak nie załamała się z tego powodu, a wręcz pokazała, że ma do siebie niemały dystans
Wrzuciła swoje zdjęcie w tym stroju do sieci, aby inni mogli zobaczyć, jak absurdalne jest to, co ma na sobie.

Kiedy twoje zamówienie w końcu do Ciebie trafia, ale nie ma zbyt wiele wspólnego z tym, co widziałeś na stronie, a jedyną rzeczą, która w miarę się zgadza, jest kolor.

Myślałam, że będę wyglądać sexy w czasie zajęć pole dance, ale co najwyżej mogłabym przerazić wszystkie moje koleżanki z kursu. To wygląda tragicznie!

Źródło: popularne.pl

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close