Polska

Tragiczna śmierć białostockich medyków. Prokuratura umorzyła śledztwo

To koniec śledztwa w sprawie tajemniczej śmierci pary medyków spod Białegostoku. Ciała małżeństwa – prof. dr hab. Tadeusza Łapińskiego (†63 l.) oraz jego żony, pielęgniarki, dr Małgorzaty Michalewicz (†53 l.) – znaleziono w czerwcowy wieczór tuż przy przydomowym basenie. Według śledczych nie doszło do przestępstwa, lecz do bardzo nieszczęśliwego splotu okoliczności.

Tragiczna śmierć białostockich medyków. Prokuratura umorzyła śledztwo

Tragedia wydarzyła się w środowy wieczór, 2 czerwca 2021 roku, w Zajeziercach niedaleko Białegostoku. Feralnego dnia prof. Tadeusz Łapiński, specjalista chorób zakaźnych, pełnił dyżur w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Lekarz przez kilka godzin próbował skontaktować się z żoną Małgorzatą, która przebywała w podbiałostockim domu. Doktor Michalewicz nie odbierała telefonu, nie odpisywała na wiadomości. Zaniepokojony mąż ruszył w drogę. Obawiał się, że mogło się stać coś złego.

Niepokojące przeczucie prof. Łapińskiego potwierdziło się. To był potworny widok. W przydomowym basenie bez oznak życia była jego żona. 63-latek rzucił się na pomoc ukochanej. Lekarz zdążył zadzwonić po pogotowie. – Ratuję żonę topiącą się w basenie – miał powiedzieć 63-latek zanim połączenie zostało nagle przerwane. Po chwili osunął się na ciało dr Małgorzaty.

Przybyli na miejsce ratownicy nie zdołali już pomóc małżeństwu.

Białystok. Tragiczna śmierć lekarza i jego żony. Prokuratura wszczęła śledztwo

Śledztwo w sprawie tragicznej śmierci białostockich medyków wszczęła Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. Postępowanie prowadzono w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci małżeństwa.

Początkowo przypuszczano, że do przyczyną tragedii było porażenie prądem. Tę wersję jednak wykluczono. Śledczy wykluczyli też udział osób trzecich.

Zajezierce. Umorzono śledztwo ws. śmierci białostockich medyków

Oględziny miejsca zdarzenia, zeznania świadków, a przede wszystkim ocena biegłych wykazała, że śmierć medyków nie była wynikiem przestępstwa. Postępowanie zostało umorzone.

Co zatem doprowadziło do śmierci białostockiego lekarza i jego żony? Zdaniem śledczych był to splot bardzo nieszczęśliwych okoliczności. Z ustaleń biegłych wynika, że dr Michalewicz utonęła, a jej małżonek, który próbował reanimować ukochaną, dostał zawału serca i zmarł.

Kim byli prof. dr hab. Tadeusz Wojciech Łapiński i dr Małgorzata Michalewicz

Prof. dr hab. Łapiński był wieloletnim pracownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku i pracownikiem naukowym miejscowego Uniwersytetu Medycznego.

Dr Michalewicz była pielęgniarką w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Klinice Chorób Zakaźnych i Hepatologii, a także przedstawicielką Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Była jedną z pierwszych pielęgniarek w Białymstoku, które obroniły doktorat.

Małżeństwo od 23 lat pracowało razem w klinice chorób zakaźnych, a w ostatnim czasie bohatersko walczyło z koronawirusem. Byli bardzo zgraną parą. – Dogadywali się jak mało kto. I kochali jak mało kto – tłumaczyli nam pracownicy z białostockiego szpitala. Być może dlatego, gdy zginęła dr Małgorzata, jej mężowi pękło serce. Zostali pochowani w jednym grobie. Teraz już na zawsze będą razem.

Być może dlatego, gdy zmarła pani Małgorzata, jej mężowi nie wytrzymało serce, które rozpadło się na miliony kawałków…

Źródło: fakt.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close