Świat

Na świat przyszły siedmioraczki

Jak to jest – jednego dnia mieć troje dzieci, a następnego już dziesięcioro? Na tak postawione pytanie umiałaby udzielić odpowiedzi pewna para z Iraku, której właśnie urodziły się siedmioraczki.

To pierwsze takie narodziny w historii Iraku i ewenement na skalę światową /YouTube
Młode małżeństwo cieszyło się już trójką dzieci i nie planowało powiększania rodziny, gdy dowiedziało się o kolejnej ciąży. Do rozwiązania doszło w szpitalu w prowincji Diayali we wschodniej części kraju. Na świat przyszedł chłopiec i sześć dziewczynek. Jak podają lokalne źródła, nowo narodzone rodzeństwo to pierwsze siedmioraczki w historii Iraku.

Nietypowy był też sam poród, ponieważ odbył się drogami natury. W przypadku ciąż wielopłodowych lekarze zazwyczaj skłaniają się ku rozwiązywania ich przez cesarskie cięcie. Dzieje się tak już w przypadku ciąż bliźniaczych, zwłaszcza jeśli matka jest pierworódką. Często też przeprowadza się cięcie elektywne – zaplanowane z wyprzedzeniem, wykonywane nim rozpocznie się czynność skurczowa. Wszystko dla bezpieczeństwa dzieci, by zminimalizować ryzyko powikłań okołoporodowych.

Na szczęście 25-letnia mama oraz noworodki czują się dobrze i niebawem opuszczą szpital.

Pierwsze siedmioraczki, którym udało się przeżyć wiek niemowlęcy urodziły się w Stanach Zjednoczonych w 1997 roku. Jak podaje Dailymail.co.uk, ich rodzicom zaproponowano opcję selektywnej aborcji kilku płodów, by zwiększyć szanse pozostałych. Małżonkowie, którzy długo starali się o posiadanie dzieci, stanowczo odmówili. Uznali, ze wszystko jest w rękach Boga. Ich decyzja okazała się słuszna – powitali na świecie siedmioro zdrowych maluchów. Gratulacje z okazji ich narodzin składał sam wówczas urzędujący prezydent USA, Bill Clinton, a prywatne firmy zaoferowały rodzinie wydatną pomoc. A ta była potrzebna! Dość powiedzieć, że w początkowym okresie na same tylko pieluchy rodzice musieliby wydać fortunę – dzieci zużywały wtedy 52 sztuki dziennie.

Źródło: interia.pl

Powiązane artykuły

Close
Close
TIME: 2.1838 second