Świat

Kijów. Rosyjskie rakiety uszkodziły wieżę telewizyjną i miejsce pamięci Babi Jar. Są ofiary.

Wieża telewizyjna w Kijowie znalazła się pod ostrzałem. Część rakiet uszkodziło wieżę, a inne spadły na tereny obok niej, m.in. na Babi Jar, gdzie w czasie II wojny światowej w egzekucjach zginęło ponad sto tys. osób. Budynek płonie, wokół utworzyły się kłęby dymu. Ukraińskie kanały telewizyjne przestały nadawać. Kyiv Independent podaje, że w wyniku ataku zginęło pięć osób.

Kijów. Rosyjskie rakiety uszkodziły wieżę telewizyjną i miejsce pamięci Babi Jar. Są ofiary.

„Wieża telewizyjna w Kijowie została uszkodzona przez dwie rakiety. Podstacja transformatorowa, która dostarcza energię elektryczną do wieży telewizyjnej, a także sprzęt na samej wieży zostały uszkodzone” – napisał w mediach społecznościowych mer Kijowa Witalij Kliczko.

Chwilę później „Kyiv Independent” podał informację o pięciu ofiarach ataku. Pięć kolejnych osób zostało rannych.

Rakiety na miejscu kaźni ponad stu tysięcy osób

Rakiety uderzyły również w znajdujące się w pobliżu miejsce pamięci Babi Jar. „Do świata: Jaki jest sens powtarzania ‚nigdy więcej’ przez 80 lat, kiedy świat milczy, gdy bomby spadają na Babi Jar? Co najmniej pięć osób zginęło. Historia się powtarza” – napisał na Twitterze Wołodymyr Zełenski.

Babi Jar to nazwa wąwozu, w którym znajdował się w czasie wojny nazistowski obóz koncentracyjny. Po zajęciu Kijowa odbywały się tam egzekucje Żydów, oskarżanych o to, że spowodowali straty wśród Niemców. W czasie głównej egzekucji zginęło prawie 34 tys. Żydów. Powtarzano je jeszcze przez jakiś – łącznie zginęło tam między 100 a 150 tys. osób. Oprócz Żydów także Ukraińców, Polaków, Romów i Sinti.

Później zorganizowano tam obóz koncentracyjny dla niewielkiej grupy komunistów, uczestników ruchu oporu i jeńców. Więźniowie mieli wykopywać pomordowanych i dokonywać kremacji ich ciał.

Rakiety na miejscu kaźni ponad stu tysięcy osób

Rakiety uderzyły również w znajdujące się w pobliżu miejsce pamięci Babi Jar. „Do świata: Jaki jest sens powtarzania ‚nigdy więcej’ przez 80 lat, kiedy świat milczy, gdy bomby spadają na Babi Jar? Co najmniej pięć osób zginęło. Historia się powtarza” – napisał na Twitterze Wołodymyr Zełenski.

Babi Jar to nazwa wąwozu, w którym znajdował się w czasie wojny nazistowski obóz koncentracyjny. Po zajęciu Kijowa odbywały się tam egzekucje Żydów, oskarżanych o to, że spowodowali straty wśród Niemców. W czasie głównej egzekucji zginęło prawie 34 tys. Żydów. Powtarzano je jeszcze przez jakiś – łącznie zginęło tam między 100 a 150 tys. osób. Oprócz Żydów także Ukraińców, Polaków, Romów i Sinti.

Później zorganizowano tam obóz koncentracyjny dla niewielkiej grupy komunistów, uczestników ruchu oporu i jeńców. Więźniowie mieli wykopywać pomordowanych i dokonywać kremacji ich ciał.

Rosja zapowiada zmasowany atak na Kijów

Rosja szykuje się do zmasowanego ataku na Kijów. W okolicach miasta jest coraz więcej wojska i sprzętu, a rosyjskie ministerstwo obrony zapowiada bombardowanie niektórych miejsc w ukraińskiej stolicy. Władze miasta apelują o pozostawanie w schronach.

Rosyjski resort obrony poinformował, że wojsko zamierza bombardować cele wojskowe w Kijowie. Rosjanie wezwali mieszkańców stolicy Ukrainy, których domy znajdują się w pobliżu takich miejsc, aby jak najszybciej je opuścili. Od kilkudziesięciu godzin rośnie też liczba pojazdów wojskowych, które gromadzą się za miastem. Analizowane przez ekspertów z USA zdjęcia satelitarne wskazują, że rosyjska kolumna ma już 65 kilometrów.

Mer Kijowa Witalij Kliczko zaapelował do mieszkańców, by nie wychodzili z domów. – Nie wychodźcie bez potrzeby. Bądźcie w schronach, gdy zacznie się alarm. Przypominam, że od 20:00 obowiązuje godzina policyjna. Bądźcie wtedy w domach lub w schronach. Godzina policyjna trwa do 8:00 rano – mówił Kliczko.

Od kilku dni cywile w mieście zbroją się i produkują koktajle Mołotowa i inne środki zapalne. Samo miasto jest opustoszałe, a ukraińskie służby intensywnie przeczesują dzielnice w poszukiwaniu dywersantów.

Atak w Charkowie. Zełenski: Akt terroru

Przed południem Rosjanie zbombardowali główny plac w Charkowie – drugim co do wielkości mieście Ukrainy. Zginęły co najmniej dwie osoby. Wczoraj pociski spadały na bloki mieszkalne w tym mieście i zabiły co najmniej dziewięciu cywilów. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeńsky nazwał to zbrodnią i zaapelował do społeczności międzynarodowej o reakcję.

Pociski trafiły też w budynek miejscowej administracji, oraz w inne cywilne zabudowania. Co najmniej 10 osób zginęło, a 35 zostało rannych.

Prezydent Zełenski nazwał atak aktem terroru. Jak podkreślił, jest to terror wobec miasta Charkowa, wobec Ukrainy i zbrodnia wojenna. – Apelujemy do wszystkie państw świata niezwłocznie i aktywnie odreagować na zbrodniczą taktykę agresora. Wymagamy pełnej odpowiedzialności terrorystów przed sądami międzynarodowymi – mówił Zełenski.

Rosjanie ostrzelali też we wtorek budynki mieszkalne w Chersoniu – tam ranni zostali cywile. Tymczasem, według informacji ukraińskiej obrony terytorialnej w obwodzie czernihowskim ukraińską granicę przekroczyły wojska białoruskie. Władze Czernihowa zapewniają, że miasto jest gotowe do obrony.

Źródło: gazeta.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close