Polska

Niedźwiedzie idą na północ! Jeden dotarł pod Dębicę i Tarnów

Te doniesienia naprawdę zaniepokoiły leśników oraz mieszkańców. Między Dębicą na Podkarpaciu a Tarnowem w Małopolsce myśliwi spotkali w lesie niedźwiedzia. Skąd się tu wziął? Ostatni raz taki przypadek w tych stronach miał miejsce 30 lat temu.

Niedźwiedzia w okolicach wsi Żdżary (woj. podkarpackie) spotkał pan Stanisław, który razem z kolegą wracał z polowania na dziki. – Widzieliśmy go dobrze, w światłach reflektorów naszego auta. Zatrzymał się i stanął na dwóch łapał. Przyglądał się nam tak z 10 minut, zanim zniknął w gęstwinie lasu. To był osobnik mający 150-200 kg – relacjonował myśliwy dziennikarzom.

Dotąd ostoją drapieżnika były głównie Bieszczady. Możliwe, że ten osobnik przedwcześnie się przebudził i trochę zaspany wędruje tam, gdzie go nogi poniosą. W tych stronach misia ostatni raz widziano 30 lat temu. Przebywał przez około trzy miesiące, a potem wrócił na południe.

Leśnicy próbują zlokalizować niedźwiedzia. Ostrzegają, aby zachować ostrożność i radzą:

– Jeśli widzisz misia ze sporej odległości, wycofuj się powoli, nie uciekaj. Wdrapywanie się na drzewo nie pomoże, bo zwierzę cię z niego ściągnie.

– Pod żadnym pozorem nie wolno prowokować drapieżnika do ataku: nie patrzeć na niego, nie machać rękami ani nie odganiać. Miś potraktuje cię jak wroga i będzie bronił swojego terytorium.

– W sytuacji bliskiego kontaktu najlepiej przyjąć postawę bierną: rzucić się twarzą do ziemi i osłonić rękami głowę, licząc na to, że niedźwiedź zrezygnuje i odejdzie.

Źródło: fakt.pl

Powiązane artykuły

Close
Close
TIME: 2.1557 second