Kino i muzyka

Był ulubieńcem widzów. Rodzinny dramat całkowicie złamał filmowego Pawlaka

Jeden z najlepszych aktorów w historii polskiego kina. Kiedy pojawiał się na ekranie, nie miał sobie równych. Stworzył wiele świetnych kreacji aktorskich, ale to rolą Kazimierza Pawlaka zyskał największą sympatię widzów. Tymczasem w życiu prywatnym przeżył kilka tragedii, które na zawsze go zmieniły. Dlaczego tak szybko zakończył karierę? Jaki naprawdę był Wacław Kowalski? Aktor zmarł 27 października 1990 roku w drodze do szpitala. Przyczyną śmierci był udar.

Był ulubieńcem widzów. Rodzinny dramat całkowicie złamał filmowego Pawlaka

Wacław Kowalski: początki kariery. Jaki aktor był prywatnie?

Urodził się 2 maja 1916 roku w rosyjskim Gżatsku (obecnie Gagarin). Ale po wojnie cała rodzina przeniosła się na Lubelszczyznę do wsi Gnojno. Los od początku nie był łaskawy dla Wacława Kowalskiego. Jako młody chłopak mocno przeżył śmierć ojca. Kolejnym potężnym ciosem była strata jednej z trzech sióstr.

Wacław Kowalski skończył Seminarium Nauczycielskie i rozpoczął pracę w Instytucie Pedagogiki Specjalnej. Wojna pokrzyżowała mu plany. Dlatego po wyzwoleniu postanowił wybrać się na studia w łódzkim Konserwatorium Muzycznym. Śpiewał barytonem i marzył o występowaniu w operze. Charakterystyczną postać dostrzegł jednak Leon Schiller i tak, nie było już odwrotu. Swoją przyszłość Wacław Kowalski związał z aktorstwem.

W Łodzi współpracował z Teatrem Pinokio i Teatrem Nowym. W 1946 roku pojawił się w pierwszym polskim filmie – Zakazanych piosenkach, a następnie mogliśmy go podziwiać w Przygodzie na Mariensztacie. To tam po pierwszy los zetknął go z Władysławem Hańczą, z którym po latach stworzą na palnie Samych swoich kultowy duet.

Był ulubieńcem widzów. Rodzinny dramat całkowicie złamał filmowego Pawlaka

Wacław Kowalski był aktorem wybitnym. Miał niesamowity dar. Ról potrafił uczyć się w pociągu. „Potrafił się wyłączyć i chłonął poszczególne kwestie. Gdy miał wątpliwości co do ich zagrania, odwoływał się do opinii mamy, która była surową recenzentką ”, wspominał po latach jego syn, Jan.

Chociaż na ekranie bawił do łez i zarażał uśmiechem, w życiu prywatnym daleko mu było do śmieszka. „W życiu codziennym nie był taki wesolutki jak w filmach. Pamiętam go jako ojca surowego, wymagającego porządku i utrzymującego z synem dystans”, mówił syn aktora.

Wacław Kowalski stworzył wiele świetnych ról. Wcielał się w role chłopów, najczęściej w postaci drugo- i trzecioplanowe. Ale to w 1967 roku reakcją Kazimierza Pawlaka w filmie Sami swoi zdobył miłość widzów i został jednym z najbardziej znanych aktorów. Miłośnicy kina zgodnie przyznają, że on nie grał, on był Pawlakiem. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że rola początkowo była przeznaczona dla kogoś zupełnie innego! Kogo więc podziwialibyśmy dziś w kolejnych częściach Nie ma mocnych i Kochaj albo rzuć? Początkowo w Pawlaka miał wcielić się Jacek Woszczerowicz.

„Można jednak powiedzieć, że Wacław Kowalski urodził się po to, żeby zagrać Pawlaka. Do czasu „Samych swoich” nie miał większych ról. Po tym filmie stał się znany. Nie otrzymał za tę rolę jednak żadnej nagrody filmowej. Jedyne honory, jakie nań spłynęły, pochodziły od widzów”, mówił Sylwester Chęciński.

Co ciekawe, to Wacław Kowalski zasugerował dialekt, który tak charakteryzował Pawlaka. A nie za dobrze radził sobie z nim Władysław Hańcza, czyli filmowy Kargul. ,,Kompletnie sobie z tym nie radził, nie potrafił mówić po kresowemu. I otwierał usta ze zdumienia, słysząc jak bez problemu radzi sobie z tym mało wówczas znany, ale rewelacyjny Wacław Kowalski. À propos, pierwotnie rolę Pawlaka miał zagrać zupełnie inny aktor i chyba dobrze, że się tak nie stało”, komentował dla portalu Gazetalubuska.pl reżyser Sylwester Chęciński. Po trylogii ‚Kargulów i Pawlaków’ aktor otrzymywał kolejne propozycje. Pojawił się w Czterdziestolatku, 07 zgłoś się, Przygodach psa Cywila czy serialu Dom.

Wacław Kowalski wiódł szczęśliwe życie, ale śmierć syna wszystko zmieniła

Wacław Kowalski do końca prowadził skromne życie. Miał ogromne szczęście w miłości. W 1943 roku poznał swoją ukochaną. Stanisława (z domu Osikowska) była kobietą jego życia. Rozdzieliła ich dopiero śmierć aktora. Wspólnie doczekali się dwójki synów: Jana i Macieja. Chłopcy byli jego dumą – świetnie się uczyli, obaj studiowali medycynę. Maciej zginał w wypadku samochodowym w 1982 roku. Miał zaledwie 26 lat. Niestety śmierć młodszego syna na zawsze odwiodła Wacława Kowalskiego od aktorstwa. Nie chciał już występować, stracił całą radość i zmagał się z depresją. Do końca nie mógł otrząsnąć się z tej tragedii.

Ostatni raz Wacław Kowalski pojawił się w serialu Dom Jana Łomnickego, gdzie wcielił się w postać dozorcy Popiołka. Twórcy serialu próbowali namówić go do powrotu, ale aktor nie chciał o tym słyszeć. Podczas jednej z wizyt pokazał im odwrócony do ściany telewizor. „To mnie już nie interesuje”, miał powiedzieć.

,,Pojechaliśmy z Jerzym Janickim, by zachęcić go do grania i wyrwać z depresji”, opowiadał Andrzej Mularczyk, scenarzysta serialu „Dom”.

Wybitny artysta zmarł 27 października 1990 roku w drodze do szpitala. Przyczyną śmierci był udar.

„Tata czasami zgłaszał bóle w okolicy mostka, ale mimo 74 lat był zdrowy. Lubił pracować w domu i w ogródku, hodował pszczoły i robił zakupy. Gdy 27 października 1990 roku wpadłem przypadkowo do rodziców, by dowiedzieć się, co u nich słychać, tata drzemał. Wychodząc, spojrzałem na niego przez uchylone drzwi i coś moim lekarskim oczom zaczęło nie pasować. Podszedłem do niego, poruszyłem. Zobaczyłem, że ciężko oddycha i jest nieprzytomny”, mówił jego syn.

Wacław Kowalski spoczął w Brwinowie w rodzinnym grobie.

Źródło: viva.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close