Wiadomości

Zamieszanie z Polskim Ładem. „Konsekwencje muszą być poważne”

W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości zebrało się kierownictwo partii. Politycy mają podjąć decyzje o zmianach w rządzie. – Konsekwencje muszą być poważne – odpowiedział marszałek Ryszard Terlecki pytany w Sejmie o zamieszanie z Polskim Ładem. Dodał, że premier Mateusz Morawiecki „jest osobą pewną na swoim stanowisku przynajmniej do wyborów”.

Zamieszanie z Polskim Ładem. "Konsekwencje muszą być poważne"

W spotkaniu bierze udział prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki. Na naradzie politycy mają wskazać winnego zamieszkania z Polskim Ładem. W przestrzeni publicznej nieoficjalnie padają dwa nazwiska: ministra finansów Tadeusza Kościńskiego i jego zastępcy Jana Sarnowskiego. Według informacji, do których dotarła Wirtualna Polska, swoje stanowiska mogą stracić też wiceminister finansów Piotr Patkowski i dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak.

W niedawnym wywiadzie prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że ci, którzy przygotowali wprowadzenie Polskiego Ładu „na poziomie politycznym, półpolitycznym – niezupełnie zapanowali nad tym, co jest im podległe, i tam, być może, zadziałał brak dostatecznych kwalifikacji, być może także i brak dobrej woli”.

Terlecki: konsekwencje muszą być poważne

Na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem narady marszałek Ryszard Terlecki, pytany na sejmowym korytarzu o zamieszanie z Polskim Ładem odpowiedział, że „konsekwencje muszą być poważne”. Terlecki pytany, czy Kościński straci stanowisko, odpowiedział: „Zobaczymy”. Równie pewnie na swoim stanowisku może się czuć premier Mateusz Morawiecki. – Z pewnością pan premier jest osobą pewną na tym stanowisko, co najmniej do wyborów – zdradził marszałek.

Na razie nie ma decyzji o tym, kto mógłby zostać nowym szefem resortu finansów. Jak przekazało Polskiej Agencji Prasowej źródło w PiS, ofertę miał otrzymać Piotr Nowak, obecny szef ministerstwa rozwoju, ale na razie nie powiedział „tak”.

W piątek premier Mateusz Morawiecki pytany o możliwe dymisje w Ministerstwie Finansów powiedział: – Jesteśmy w fazie, gdy staramy się wyłapać wszelkie niedoskonałości działania systemu. Cieszę się, że ostatnie dwa tygodnie są dużo, dużo lepsze, niż pierwsze dwa tygodnie stycznia, gdy na skutek braku pewnych działań, np. niewypełnienia pewnych formularzy, doszło do nieprawidłowości. I owszem, w takich sytuacjach zawsze należy patrzeć z jednej strony na naprawienie tego, co zostało niedopatrzone, a z drugiej, zastanowić się nad konsekwencjami – powiedział szef rządu.

Co z ministrem zdrowia?

„Gazeta Wyborcza” donosi, że stanowisko może stracić także minister zdrowia Adam Niedzielski, „bo nie wykazał należytego entuzjazmu dla ‚lex Kaczyński'”. Projekt zakładał m.in., że pracownicy mogliby wykonywać nieodpłatny test w kierunku SARS-CoV-2, a jego wynik mógłby poznać pracodawca. Pracownik, który nie poddał się testowi, mógłby jednak zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego, jeśli zostałoby potwierdzone, że zaraził koronawirusem innego pracownika. We wtorek projekt został odrzucony przez Sejm. Następcą Niedzielskiego miałby zostać Grzegorz Gierlak, generał i profesor medycyny, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego. Jak czytamy w „Wyborczej”, Gielerak krytykuje decyzje związane z pandemią. O tym, że chciałby zostać ministrem, mówi się w środowisku od lat.

Źródło: wp.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close