Świat

Ślub zamienił się w koszmar. Młoda para zginęła w wypadku po ceremonii

Nowożeńcy znali się od lat i marzyli o tym, by w końcu wspólnie rozpocząć kolejny etap życia. 19-letni Harley Morgan i 20-letnia Rhiannon Boudreaux byli małżeństwem zaledwie przez kilka minut, bowiem tuż po opuszczeniu Urzędu Stanu Cywilnego w hrabstwie Orange w Teksasie doszło do tragicznego wypadku.

Dzień wielkiej radości zamienił się w prawdziwy koszmar, gdy w auto, którym podróżowali nowożeńcy, uderzył rozpędzony pick-up z przyczepą. Świadkiem wypadku była m.in. mama pana młodego, która natychmiast ruszyła na pomoc.

Tuż po ślubie doszło do tragicznego wypadku

– Byłam świadkiem mojego najgorszego koszmaru. Ten obraz będzie mnie prześladować do końca moich dni – relacjonowała poruszona mama 19-latka, której słowa zacytowano na portalu webniusy.pl.

Jej 19-letni syn i jego ukochana zginęli zaledwie kilka minut po opuszczeniu Urzędu Stanu Cywilnego. Jak wspomniała kobieta, para znała się całą szkołę, a ślub był ich wspólnym marzeniem.

– Jedyne, czego chcieli, to rozpocząć wspólne życie. Mieli tak dużo planów – dodała kobieta.

Nowożeńcy zginęli na miejscu

Niestety, zaledwie kilka chwil po złożeniu przysięgi małżeńskiej ich wspólne życie się skończyło. Siła uderzenia była tak ogromna, że samochód, którym podróżowała para młoda, uległ całkowitemu zmiażdżeniu.

Życia nowożeńców nie udało się uratować, choć na pomoc natychmiast ruszyli im bliscy, a także wezwane na miejsce służby ratunkowe. Z kolei kierowca pick-upa wyszedł z wypadku bez szwanku.

– Nie mogę tego znieść. […] Nie byli nawet małżeństwem przez pięć minut – wyznała zrozpaczona mama 19-latka.

Źródło: goniec.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close