Polska

Dramat 83-letniej Pani Hanny: ZUS zabiera mi 1100 zł emerytury miesięcznie

W najgorszych snach nie przypuszczała, że taki dramat spotka ją w tak sędziwym wieku! – ZUS zabiera mi 1100 zł miesięcznie, bo urzędnicy coś tam pokręcili – mówi nam ze łzami w oczach Pani Hanna Łacheta (83 l.), schorowana emerytka z Warszawy. Poseł PO Sławomir Piechota (59 l.) winę w tej sprawie zrzuca na stołecznych urzędników.

Hanna Łacheta ma spore problemy ze zdrowiem. Nawet najmniejszy ruch sprawia jej ogromny problem. Przez większość życia pracowała jako pielęgniarka. W PRL-u pomagała ludziom bezpłatnie, z dobrego serca. Miała nadzieję, że na starość los jej się odwdzięczy. Okazało się jednak, że jest inaczej. – W maju listonosz jak co miesiąc przyniósł mi emeryturę. Ale zamiast 2 tysięcy, dostałam 900 zł. Listonosz nie umiał mi wytłumaczyć o co chodzi. Nie przyjęłam tych pieniędzy, poprosiłam o wynajęcie sprawy – opowiada pani Hanna.

Urzędnicy napisali emerytce… że musi oddać ponad 13 tys zł! – Dostałam pisma z ZUS-u i urzędu miasta. Podobno chodzi o to, że gdy miałam 72 lata i otrzymałam I grupę inwalidzką przysługiwał mi zasiłek pielęgnacyjny. A gdy skończyłam 75 lat, dodatek pielęgnacyjny dostawałam „z urzędu”. Teraz się okazało, że urzędnicy coś tam pokręcili i wyszło na to, że przez 8 lat pobierałam ten zasiłek podwójnie. Ale ja nie miałam o tym pojęcia! Jestem stara, a oni chyba przez tyle lat mogli sobie policzyć, że coś im się nie zgadza? Za cudze błędy mam płacić ja? – pyta ze łzami w oczach pani Hanna.

Dla pani Hanny emerytura pomniejszona o 1100 złotych oznacza wegetację. Większość emerytury wydaje bowiem na leki.

Jak całą sytuację komentują urzędnicy? – W maju odział ZUS-u otrzymał pismo z Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy z informacją, że w okresie od 1.12.2011r. do 30.04.2019r. zasiłek pielęgnacyjny został wypłacony niesłusznie. Prezydent Warszawy wystąpił o zwrot kwoty 13805,52zł. Zgodnie z przepisami potrącane zostały kwoty zasiłku pielęgnacyjnego wypłaconego za okres, za który przyznano dodatek pielęgnacyjny. Miesięcznie potrącenie wynosi 1102,12 zł – wyjaśnia Maria Kuźniar z biura prasowego ZUS-u.

Poseł Piechota pyta dlaczego urzędnicy wypłacali ten zasiłek wiedząc, że się nie należy? Na odpowiedź urzędników miasta wciąż czekamy. A pani Hanna ociera łzy chusteczką i prosi – Niech ktoś mi pomoże.

Źródło: se.pl

Powiązane artykuły

Back to top button
Close